Wchodząc
do pociągu, od razu ujrzeli, że zbliżają się kłopoty. Bowiem
przy wejściu do stacji pojawiły się ciężko ranne dziewczyny, a
mianowicie członkinie kościoła: Irina i Xenovia. Issei wysiadł z
pociągu i je wrzucił, a następnie zastawił wejście własnym
ciałem. Nie minęła sekunda, a w przez jego tors przeleciała
włócznia, a potem jeszcze miecz. Masa krwi trysnęła do wagonu z
nowopowstałych ran, jednak szatyn nie upadł i nie usunął się z
drogi. Zaryczał wściekle i zaszarżował na wrogów. Tuż za nim
był Kiba, który podjął się walki z Fredo. Kasztanowowłosa i
niebieskowłosa obserwowały walkę chłopaków z zaciekawieniem oraz
przerażeniem, bowiem Ise walczył z jednym z najwyższych upadłych,
Kokabielem. Również i Kiba wzbudzał te same emocje, gdyż toczył
bój z użytkownikiem zbezczeszczonego Excalibura.
W
tym momencie skóra Hyoudou stała się widoczną łuską, co prawda
bardzo drobną, ale i niewiarygodnie wytrzymałą. Świetliste
włócznie po prostu się od niej odbijały. X jego pleców wyrosły
smocze skrzydła, z końcówki kręgosłupa ogon, od końca którego
aż do podstawy czaszki, poczęły wyrastać kolce. Urosło mu się i
stał się bardziej przypakowany. Palce u rąk i stóp wydłużyły
się i zamiast paznokci miał szpony. Dym buchał z nosa. Tors i
kończyny oraz kutas znacznie mu się wzmocniły i powiększyły.
Jednak mimo tej ogromnej formy jego szybkość nie spadła.
Przeciwnie wręcz. Uległa zwiększeniu, bowiem dzięki skrzydłom i
ogonowi miał większą kontrolę nad własnym środkiem ciężkości.
Gdy
zassał powietrze, a potem je wydmuchnął w stronę Czarnego anioła,
poleciała struga ognia o niemożliwej do wytrzymania temperaturze,
prawdopodobnie równej lub większej niż ta supernowy. Kokabiel
próbował uniknąć płomieni. Udało mu się nie dostać
zdecydowaną większością, ale jego prawa ręka od łokcia w dół,
prawa noga i wszystkie skrzydła po prawej stronie zostały spalone.
Spojrzał z szokiem na swojego przeciwnika. Wówczas na Issei'u
pojawiła się zbroja wraz z rozlegającym się,głośnym krzykiem:
[Welsh Dragon Balance Breaker!!!!!!!!!] na co Bursztynowooki odparł:
„Boosted Gear Scale Mail!”. Wtedy upadły sobie przypomniał
słowa jednego z szefów Brygady Chaosu, że w takiej sytuacji
jedynym wyjściem jest ucieczka. Jednakże mu się ta walka naprawdę
podobała. Wreszcie miał przeciwnika, przy którym nie musi się
wstrzymywać i może się zabawić.
Czarny
anioł spróbował zaatakować jaja Issei'a włócznią, ale ta
zrykoszetowała i sam się zranił własną bronią. Wkurzony na
nałożone ograniczenia stworzył sobie rękę i nogę ze światła,
po czym spróbował wymiany ciosów. Lecz zadawane przezeń nie
robiły nic przeciwnikowi, którego ciosy robiły wiele. Starczyło
lekko otarcie, a pękały kości, mięśnie, ścięgna i żyły, zaś
skóra była natychmiastowo zdzierana.
W tym samym momencie Kiba doświadczył wizji swoich przyjaciół i przebudził swój Balance Breaker. Stworzył święty demoniczny miecz i usłyszał głos Issei'a: „Boga już nie ma więc wszystko jest możliwe! Dlatego też udało mi się oddzielić duszę Draiga od boskiego daru i go wskrzesić jako swojego chowańca!!”. Te słowa zamurowały każdego, a księżulkowie, Irina, Xenovia i Asia nie mogły uwierzyć. Wówczas szatyn dodał: „Boskimi darami i systemami stworzenia opiekuje się Archanioł Michał.”. Potem usłyszeli serię uderzeń i trzasków oraz dźwięk rozrywanego ciała, a pod nogami Valpera Galilei wylądowała głowa Kokabiela. W tym samym momencie Kiba posiekał Fredo. Issei wyrwał serce ostatniemu z zebranych tu księży. Wrócił do swojej zwykłej formy, jednak nie dość, że był nagi, to jeszcze od razu padł nieprzytomny.
Z bezpiecznego dystansu wszystko obserwowała pewna grupa i cicho rozmawiała ze sobą:
- Widzisz Vali? Dlatego nie chciałem, abyś walczył z Cesarzem Czerwonego Smoka. Obecnie przerasta Cię o kilka klas w kilku dziedzinach. Ty jesteś dobry w magii, używaniu mocy i kontrowaniu, jego mocną stroną jest atak. On ciągle napiera z coraz to większą mocą i prędkością. Jest od ciebie wytrzymalszy, szybszy, zręczniejszy i bardziej zaprawiony w bojach. Jakbyś go teraz zaatakował, zginąłbyś w dziesięć sekund. Ale pamiętaj, Czerwony i Biały są dla siebie rywalami, więc jak jeden rośnie w moc, drugi też ją otrzymuje. Na razie może spróbuj się o nim czegoś dowiedzieć, odnajdź jego źródło mocy, a szybciej spełnisz swe marzenie. - odpowiedział upadły anioł z dwukolorowymi włosami.
- Rozumiem. I tak po tej pokazówce wiem, że jeśli bym zaryzykował zbliżenie się to, by Białemu odwaliło jeszcze mocniej, a ja bym szukał jego buta od zbroi w swoim dupsku przez kolejne dziesięć lat. Sądzę, że ciekawiej będzie spróbować pojąć moc Zboczonego Cyckowego Smoka... A tą akcją w kościele rozwalił mnie i Albion dostał dziwnej przypadłości. Zaczął coś gadać o damskich tyłkach... Ostatnio ciągle tak ma, ilokroć za dużo czasu spędzę w pobliżu Czerwonego. W sumie jego Pani i dziewczyna w jednym, ma zajebistą... - odpowiedział i zbliżył się do pociągu ze swoją drużyną, która głośno rozmawiała między sobą.
- Więc to jest moc Czerwonego Cycastego Smoka, co?? - spytał Son goku.
- Interesujący... Nyan <3. Ale wolę swoją siostrzyczkę, miau!! - odpowiedziała Kuroka.
- Jest potężny. Wątpię czy moje królewskie miecze dałyby radę go choćby zadrasnąć, najpewniej by je roztrzaskał. - powiedział Artur.
Rias wybiegła z pociągu i od razu zaczęła sprawdzać, czy nic mu nie jest. Jak jej to przeszło, to się zarumieniła i machnięciem ręki ubrała go za pomocą magii. Pozostałe dziewczyny spojrzały na siebie i się mocno zarumieniły, szepcząc między sobą. Gremory wkurzyła się, bowiem Akeno wpatrywała się bezczelnie, śmiejąc się charakterystycznie. Gdy szkarłatnowłosa z pomocą Azazela wtachała Issei'a do pociągu, usłyszała bezczelne pytanie Akeno:
- To ile on ma Rias?? Podzielisz się chyba... bo to tak złe, że aż mnie pociąga...
- Akeno... - odpowiedziała ostrzegająco przewodnicząca klubu okultystycznego, w myślach wspominając to, o co pytała i się zarumieniła jeszcze bardziej. Zrezygnowana pokazała reszcie kartę Ise. To, co je po powaliło, to była wielkość jego penisa i dopisek: „dwadzieścia i pół centymetra długości o diamentowej twardości i niezniszczalne tytanowo-diamentowe jaja. Tego nie rozjebiesz oraz nie pobijesz!!”. Asia uleczyła dziewczyny, a te podziękowały jej i przeprosiły. Niebieskowłosa skierowała prośbę w stronę Rias:
- Proszę, pozwól mi zostać diabłem. Skoro nie ma Boga, nie mam sensu, by żyć, a wy, diabły, żyjecie bez wiary i robicie to pełnią życia.
- Żyjemy dla pragnień i marzeń. Jesteśmy chciwi i grzeszni, to nasz sens życia. Ale jeśli sobie tego życzysz, Xenovio, proszę, żyj dla mnie i bądź moim skoczkiem. - stwierdziła Szkarłatna Księżniczka Zniszczenia, wyciągając figurę, a wymieniona z imienia dziewczyna przyjęła ją i odrodziła się jako diabeł.
- Ja wracam do kościoła i spróbuję się więcej dowiedzieć. - stwierdziła Irina.
W tym samym momencie Kiba doświadczył wizji swoich przyjaciół i przebudził swój Balance Breaker. Stworzył święty demoniczny miecz i usłyszał głos Issei'a: „Boga już nie ma więc wszystko jest możliwe! Dlatego też udało mi się oddzielić duszę Draiga od boskiego daru i go wskrzesić jako swojego chowańca!!”. Te słowa zamurowały każdego, a księżulkowie, Irina, Xenovia i Asia nie mogły uwierzyć. Wówczas szatyn dodał: „Boskimi darami i systemami stworzenia opiekuje się Archanioł Michał.”. Potem usłyszeli serię uderzeń i trzasków oraz dźwięk rozrywanego ciała, a pod nogami Valpera Galilei wylądowała głowa Kokabiela. W tym samym momencie Kiba posiekał Fredo. Issei wyrwał serce ostatniemu z zebranych tu księży. Wrócił do swojej zwykłej formy, jednak nie dość, że był nagi, to jeszcze od razu padł nieprzytomny.
Z bezpiecznego dystansu wszystko obserwowała pewna grupa i cicho rozmawiała ze sobą:
- Widzisz Vali? Dlatego nie chciałem, abyś walczył z Cesarzem Czerwonego Smoka. Obecnie przerasta Cię o kilka klas w kilku dziedzinach. Ty jesteś dobry w magii, używaniu mocy i kontrowaniu, jego mocną stroną jest atak. On ciągle napiera z coraz to większą mocą i prędkością. Jest od ciebie wytrzymalszy, szybszy, zręczniejszy i bardziej zaprawiony w bojach. Jakbyś go teraz zaatakował, zginąłbyś w dziesięć sekund. Ale pamiętaj, Czerwony i Biały są dla siebie rywalami, więc jak jeden rośnie w moc, drugi też ją otrzymuje. Na razie może spróbuj się o nim czegoś dowiedzieć, odnajdź jego źródło mocy, a szybciej spełnisz swe marzenie. - odpowiedział upadły anioł z dwukolorowymi włosami.
- Rozumiem. I tak po tej pokazówce wiem, że jeśli bym zaryzykował zbliżenie się to, by Białemu odwaliło jeszcze mocniej, a ja bym szukał jego buta od zbroi w swoim dupsku przez kolejne dziesięć lat. Sądzę, że ciekawiej będzie spróbować pojąć moc Zboczonego Cyckowego Smoka... A tą akcją w kościele rozwalił mnie i Albion dostał dziwnej przypadłości. Zaczął coś gadać o damskich tyłkach... Ostatnio ciągle tak ma, ilokroć za dużo czasu spędzę w pobliżu Czerwonego. W sumie jego Pani i dziewczyna w jednym, ma zajebistą... - odpowiedział i zbliżył się do pociągu ze swoją drużyną, która głośno rozmawiała między sobą.
- Więc to jest moc Czerwonego Cycastego Smoka, co?? - spytał Son goku.
- Interesujący... Nyan <3. Ale wolę swoją siostrzyczkę, miau!! - odpowiedziała Kuroka.
- Jest potężny. Wątpię czy moje królewskie miecze dałyby radę go choćby zadrasnąć, najpewniej by je roztrzaskał. - powiedział Artur.
Rias wybiegła z pociągu i od razu zaczęła sprawdzać, czy nic mu nie jest. Jak jej to przeszło, to się zarumieniła i machnięciem ręki ubrała go za pomocą magii. Pozostałe dziewczyny spojrzały na siebie i się mocno zarumieniły, szepcząc między sobą. Gremory wkurzyła się, bowiem Akeno wpatrywała się bezczelnie, śmiejąc się charakterystycznie. Gdy szkarłatnowłosa z pomocą Azazela wtachała Issei'a do pociągu, usłyszała bezczelne pytanie Akeno:
- To ile on ma Rias?? Podzielisz się chyba... bo to tak złe, że aż mnie pociąga...
- Akeno... - odpowiedziała ostrzegająco przewodnicząca klubu okultystycznego, w myślach wspominając to, o co pytała i się zarumieniła jeszcze bardziej. Zrezygnowana pokazała reszcie kartę Ise. To, co je po powaliło, to była wielkość jego penisa i dopisek: „dwadzieścia i pół centymetra długości o diamentowej twardości i niezniszczalne tytanowo-diamentowe jaja. Tego nie rozjebiesz oraz nie pobijesz!!”. Asia uleczyła dziewczyny, a te podziękowały jej i przeprosiły. Niebieskowłosa skierowała prośbę w stronę Rias:
- Proszę, pozwól mi zostać diabłem. Skoro nie ma Boga, nie mam sensu, by żyć, a wy, diabły, żyjecie bez wiary i robicie to pełnią życia.
- Żyjemy dla pragnień i marzeń. Jesteśmy chciwi i grzeszni, to nasz sens życia. Ale jeśli sobie tego życzysz, Xenovio, proszę, żyj dla mnie i bądź moim skoczkiem. - stwierdziła Szkarłatna Księżniczka Zniszczenia, wyciągając figurę, a wymieniona z imienia dziewczyna przyjęła ją i odrodziła się jako diabeł.
- Ja wracam do kościoła i spróbuję się więcej dowiedzieć. - stwierdziła Irina.
Nagle
błysnęło światło i pojawił się SAM Archanioł Michał.
Uśmiechnął się ciepło i podszedł do stojącej w osłupieniu
dziewczyny, pytając:
- Pragniesz dalej służyć niebiosom, mimo poznania bolesnej prawdy??
- Tak. To jest moje jedno z dwóch największych pragnień. - odpowiedziała i otrzymała kartę. W tym samym momencie obudził się Issei i rozejrzał się, a widząc anioła od razu wstał gotów na kolejną rundę. Gdy się przyjrzał, wypalił:
- Michał, co ty tu kurwa robisz??
- Miły jak zawsze... No cóż przyniosłem Ci prezent i sam się wybieram na spotkanie pokojowe i bal... - odpowiedział spokojnie Aniołek.
- Ahhh spoko. Prawie cię wziąłem za brata geja, pedzia, bliźniaka, Koka. - stwierdził szczerze.
- Rozumiem. Proszę, weź to. Nazywa się Ascalon i jest zabójcą smoków. - odparł Michał, a przed Szatynem pojawił się miecz.
- Pragniesz dalej służyć niebiosom, mimo poznania bolesnej prawdy??
- Tak. To jest moje jedno z dwóch największych pragnień. - odpowiedziała i otrzymała kartę. W tym samym momencie obudził się Issei i rozejrzał się, a widząc anioła od razu wstał gotów na kolejną rundę. Gdy się przyjrzał, wypalił:
- Michał, co ty tu kurwa robisz??
- Miły jak zawsze... No cóż przyniosłem Ci prezent i sam się wybieram na spotkanie pokojowe i bal... - odpowiedział spokojnie Aniołek.
- Ahhh spoko. Prawie cię wziąłem za brata geja, pedzia, bliźniaka, Koka. - stwierdził szczerze.
- Rozumiem. Proszę, weź to. Nazywa się Ascalon i jest zabójcą smoków. - odparł Michał, a przed Szatynem pojawił się miecz.
Chwycił
broń i ją wchłonął. Uśmiechnął się drwiąco i stwierdził:
- Wiesz, ciekawi mnie jak się poczujesz na terenie demonów wśród grzechów...
Gdy jechali pociągiem nagle coś walnęło i ujrzeli jakiegoś dziwnego faceta będącego bogiem. I Issei nie wytrzymał. Dał wolną rękę Shidearu. Wówczas dziwak spierdzielił z piskiem małej dziewczynki widzącej napalonego księdza pedofila z kutasem o długości węża Boa. Potem przez całą drogę każda z osób posiadająca artefakt Czarnych słyszała jak Shi klnął i bluzgał na wszystko i wszystkich, co było facetem. Po kilku minutach Kiba nie wytrzymywał psychicznie, przez co Draig i Ise ryczeli ze śmiechu, a dziewczyny były zawstydzone. Albion, słysząc Draiga cytującego Shi, składał się i błagał o powietrze. Vali ledwo tłumił śmiech, po tym jak usłyszał pocisk po swoim dziadku. Michał zrobił facewalla po usłyszeniu: „Michał może i miecz ma mały, ale za to odbyt wytrzymały”. Azezel przeżył załamanie nerwowe, jak usłyszał że Shidearu ma zamiar wydepilować mu jaja za pomocą najczystszego chaosu, a ewentualne skutki uboczne pozna po tym, że będzie miał dziewięć kutasów ale zero jajec. Tak oto minęła podróż. Jak tylko pociąg się zatrzymał, wybiegła zeń trójka mężczyzn, a mianowicie Azazel, Kiba i Michał, bowiem mieli dość tego, co gadał Czarny.
- Wiesz, ciekawi mnie jak się poczujesz na terenie demonów wśród grzechów...
Gdy jechali pociągiem nagle coś walnęło i ujrzeli jakiegoś dziwnego faceta będącego bogiem. I Issei nie wytrzymał. Dał wolną rękę Shidearu. Wówczas dziwak spierdzielił z piskiem małej dziewczynki widzącej napalonego księdza pedofila z kutasem o długości węża Boa. Potem przez całą drogę każda z osób posiadająca artefakt Czarnych słyszała jak Shi klnął i bluzgał na wszystko i wszystkich, co było facetem. Po kilku minutach Kiba nie wytrzymywał psychicznie, przez co Draig i Ise ryczeli ze śmiechu, a dziewczyny były zawstydzone. Albion, słysząc Draiga cytującego Shi, składał się i błagał o powietrze. Vali ledwo tłumił śmiech, po tym jak usłyszał pocisk po swoim dziadku. Michał zrobił facewalla po usłyszeniu: „Michał może i miecz ma mały, ale za to odbyt wytrzymały”. Azezel przeżył załamanie nerwowe, jak usłyszał że Shidearu ma zamiar wydepilować mu jaja za pomocą najczystszego chaosu, a ewentualne skutki uboczne pozna po tym, że będzie miał dziewięć kutasów ale zero jajec. Tak oto minęła podróż. Jak tylko pociąg się zatrzymał, wybiegła zeń trójka mężczyzn, a mianowicie Azazel, Kiba i Michał, bowiem mieli dość tego, co gadał Czarny.


